Kusiński i Dołęga-Mostowicz

Posted: 22 czerwca 2018 in Najnowsze wpisy

Dzisiaj kilka słów luźno nawiązujących do LP. W poprzednim wpisie, dotyczącym brata mojego pradziadka, wspominałem że identyfikacja nastąpiła dzięki panu Grzegorzowi z Radomska, redaktorowi Radomszczańskiego Słownika Biograficznego. Jako że Ignacy Kuszela urodził się w Radomsku z przyjemnością

IMG_3398

Referencje wystawione przez nadkomisarza Kusińskiemu mojemu Pradziadowi w 1934 r. (żródło CAW)

przygotowałem krótki biogram do tego wydawnictwa. Z dokumentów i kilku wpisów wiem że pradziad przyjaźnił się z urodzonym również w Radomsku Bolesławem Kusińskim. Jest to postać niezwykle intrygująca a nawet kontrowersyjna. Może być szczególnie interesująca, niestety w negatywnym kontekście, dla miłośników twórczości Tadeusza Dołęgi-Mostowicza autora „Kariery Nikodema Dyzmy” czy „Znachora”, choć w cale nie dlatego że Kusiński był „Dyzmą”. Ale od początku. Bolesław Kusiński urodził się w Radomski w 1891 roku. W maju 1915 roku wstąpił do LP.  Od 11 listopada 1918 roku służył w WP. Niestety nie posiadam szczegółowych informacji o przebiegu służby w tym okresie. W latach dwudziestych służył jako zawodowy oficer gospodarczy (intendentura). Do 1924 roku pracował w Departamencie Intendentury kiedy to został przeniesiony do Korpusu Ochrony pogranicza (KOP), podobno już wtedy był czołowym działaczem tajnej i nielegalnej organizacji  istniejącej w Policji Państwowej „Srebrna Róża”, dążącej do uniezależnienia PP od władz administracyjnych[1]. Po przewrocie majowym został przeniesiony do rezerwy, by tego samego dnia  być powołanym do Policji Państwowej w stopniu nadkomisarza (odpowiednik kapitana w WP). I tu niechlubna ciekawostka. W tym okresie był wskazywany jako o kierujący porwaniem i pobiciem T. Dołegi-Mostowicza który był niestrudzonym krytykiem obozu sanacji. Kusińskiego i rzekomych pozostałych współuczestników zdarzenia postawiono w stan oskarżenia, ale sprawę przejęła prokuratura wojskowa.

kartka od Kusińskiego

Karta pocztowa wysłana w listopadzie 1938 roku przez Kusińskiego do mojego Pradziada. Za rok był już w rękach Sowietów.

Umorzyła postępowanie z powodu braku dowodów winy[2]. Dołęga-Mostowicz odwdzięczył się z nawiązką, w 1932 roku napisał „Karierę Nikodema Dyzmy” która stała się bestsellerem a autor zarobił na książce krocie i stał się bogatym człowiekiem. Bolesławowi Kusińskiemu też wiodło się nieźle, od 29 V 1937 do wybuchu wojny był zastępca komendanta PP Miasta Stołecznego Warszawy. Połączyło ich jedno. Śmierć z ręki Sowietów. Dołęgę zastrzelili Czerwonoarmiści, tak po prostu na drodze. Kusiński w 1939 dostał się do sowieckiej niewoli. Przebywał w obozie w Ostaszkowie. W czasie pobytu w obozie prowadził pracę uświadamiającą wśród więzionych tam policjantów, za co był przez 72 dni przetrzymywany w areszcie. Wiosną 1940 został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w Kalininie (obecnie: Twer) i pogrzebany w Miednoje. Od 2000 spoczywa na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje. W 2007 pośmiertnie awansowany na stopień podinspektora Policji. Tyle faktów. Nawiązałem do tej postaci bo przewijała się w życiu mojego pradziada. W latach trzydziestych kiedy to przygodach o których już pisałem, udzielił mojemu przodkowi bardzo pozytywnych referencji, dzięki którym uzyskał intratną posadę w dalekim Pińsku. Wśród pamiątek rodzinnych zachowała się kartka pocztowa, własnoręcznie wysłana do Pińska z pozdrowieniami. Pisana ręką człowieka który tak wierzył w Piłsudskiego, że gotów był pobić za jego krytykę, z drugiej strony nieustraszonego żołnierza i policjanta tragiczne zamordowanego przez Sowietów.

 

 

[1] K. Halicki, Policja polityczna w Polsce w okresie międzywojennym [w:] Wywiad i kontrwywiad wojskowy w II RP, T.1, Łomianki 2010, s.303.

[2] J. Rawicz, Doktor łokietek i Tata Tasiemka, Warszawa 2014, s. 28-29.

 

Reklamy

Od dawna trwał dyskusja w mojej rodzinie kto widnieje na dwóch bardzo dobrze zachowanych fotografiach. Osoba na nich widniejąca była łudząco podobna do Pradziada Ignacego Kuszeli. Obydwie fotografie były datowane                i dedykowane. Daty i podpis nijak nie pasował do faktów które znamy. Na zdjęciu legionowym, typy mundurów świadczą że zrobiono je co najmniej w 1916 roku. Datowanie  było na 14.11 rok można było rożnie interpretować. Osoba uznawana za Ignacego miała stopień sierżanta w rzeczywistości w 1916 roku Pradziad Ignacy był już chorążym (na zdjęciu sierżant) i służył w 2puł  (była na ten temat ciekawa dyskusja na forum Austro-Wegry).

Na zdjęciu nr 2 nie zgadzało się nic oprócz aparycji. Data czerwiec 1921 a oficerw stopniu porucznika (Pradziadek buł już kapitanem). Krzyż walecznych nadany trzykrotnie (pradziad miał jednokrotnie). Dedykacja podpisana dość niewyraźnie imieniem Wacek lub podobnym. Uznaliśmy że to ktoś po prostu bardzo podobny. Może rodzina. Niedawno skontaktował się ze mną Pan Grzegorzz Radomska, redaktor Radomszczańskiego Słownika Biograficznego dzięki jego informacją (aktom urodzenia), mogłem powiązać wszystkie fakty.  Osoba na zdjęciach to porucznik Wacław Koszela, rodzony brat mojego Pradziada. Podoficer 4 pp LP, oficer 2pa WP i batalionu KOP „Rokitno”. Zamordowany przez Sowietów w Katyniu w 1940 roku. Ta informacja była szczególnie wstrząsająca, tym bardziej że fakt był nie znany. Oczywiście rzuca się różnica w pisowni nazwiska u braci.    W dokumentach legionowych do 1916 roku Ignacy występuje jako Koszela (tak jak   w akcie urodzenia pisanym po rosyjsku).                  W kolejnych latach aż do śmierci używał nazwiska w brzmieniu Kuszela. Przyczyn mogło być wiele, najbardziej prawdopodobna jest ta że chciał  utrudnić identyfikację,  jako poddany carski, Królewiak służył przecież w obcej armii, była to częsta praktyka  w tamtym czasie. Ale 100 % przyczyn tego faktu już pewnie nie poznam. Najważniejsze że pamięć o Wacławie Koszeli, choć w tej formie przetrwa.

ppłk Andrzej Kuczek

Posted: 29 grudnia 2017 in Najnowsze wpisy

W zbiorze fotografii jest kilka przedstawiających oficerów, już w polskich mundurach z lat 20-tych. Postanowiłem choć po części rozpoznać osoby na nich przedstawione i ewentualny ich związek z moim pradziadem. Dość szybko ustaliłem że osoba na prezentowanym

Andrzej Kuczek 001

zdjęciu to rotmistrz Andrzej Kuczek. Jako szeregowy ułan służył w 2puł LP i pewnie stąd znajomość z Ignacym Kuszelą. Skoro pozostało zdjęcie  z późniejszego okresu to pewnie znajomość była jakoś podtrzymywana.  Zdjęcie pochodzi z okresu służby w 9. Pułku Ułanów Małopolskich który stacjonował na kresach w Trembowli. A.Kuczek służył tam przez lata osiągając stanowisko zastępcy dowódcy pułku. W 1936 roku został wyznaczony na dowódcę 12 Pułku Ułanów Podolskich którym dowodził w kampanii wrześniowej min. w bitwie pod Mokrą. W kwietniu 1940 roku został zamordowany przez Sowietów w Charkowie, widnieje na Liście Katyńskiej.

Ignacy Kuszela – referencje

Posted: 7 października 2017 in Najnowsze wpisy
2014-07-16 14-40-47_0035

I.Kuszela z żoną Marią. Jeszcze szczęśliwe chwile w Płocku

O tym że Ignacy Kuszela jako były legionista otrzymał posadę w Banku Gospodarstwa Krajowego wiedziałem z przekazów rodzinnych.  Przy ostatniej wizycie w CAW udało mi się odszukać oddzielną teczkę pod nazwą (pisownia, podkreślenia i kolejność oryginalna):  „Ignacy Kuszela, cywil , Zatrudniony  Bank Gosp. Kraj.”                                      

W 1932 roku Ignacy Kuszela w dość nieprzyjemnych okolicznościach stracił pracę w firmie Standard Nobel w Płocku. Cała sprawa zakończyła się niestety wyrokiem sądu (w sumie 3 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu). Jak doszło do nadużyć nie wiadomo, pewnie trzeba będzie kiedyś sięgnąć do akt sądowych w Płocku, o ile istnieją. Zastanawia tylko fakt że zarówno życiorys, dotychczasowe opinie przełożonych, otrzymane odznaczenia i pisemne pochwały (wszystkie w dokumentach) przedstawiają przodka jako człowieka niezwykle sumiennego i uczciwego. Jako oficer zawodowy prowadził wzorowo Wojskowy Urząd Gospodarczy w Częstochowie pozostawiając go w najlepszej kondycji. Może został nieświadomie wplątany w nadużycia, oczywiście jako potomek tak chciałbym myśleć.

W 1932 roku przenosi się z rodziną do Warszawy i próbuje różnych zajęć. Jest jednak kryzys, jako osoba z wyrokiem ma ogromne problemy ze znalezieniem stałej pracy. Firmy upadają, ostatnia w jakiej pracuje to Firma Styl. W 1934 roku nagle wydarza się coś niezwykłego, otóż sam Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Ignacy Mościcki reskryptem z dnia 14 lutego 1934 roku postanowił w drodze łaski zatrzeć skazanie i jego skutki. Jakie były kulisy ułaskawienia nie wiemy w dokumentach zachował się jedynie krótki odpis. Jako człowiek bez wyroku dostaje 26 marca 1934 roku posadę z Funduszu Pracy. Rozpoczyna pracę w Sztabie Okręgu Korpusu nr 1 w Warszawie jako pracownik cywilny. Uzyskuje doskonałe referencje.

Rozpoczyna również starania o przyjęcie w poczet urzedników państwowych podległych instytucjom rządowym. W maju składa wniosek do Komisarza Rządu miasta stołecznego Warszawy. Powołuje się na referencję czertach osób. Właśnie ten fakt zmusił mnie do pewnej refleksji a w rezultacie do napisanie tego tekstu.

Pradziad powołał się w zasadzie nie na referencje osób lecz wskazał że to one mogły by je wystawić. To do urzędu należało wystąpienie do wskazanych osób o sporządzenie podpisanie i przesłanie referencji. W związku z tym że jeden ze wskazanych był oficerem w służbie czynnej urząd musiał realizować procedurę poprzez organ wojskowy. Całą ścieżkę wraz z efektem końcowym można prześledzić w teczce. Istotnym jest fakt że są to osoby znające opiniowanego w różnych okresach służby wojskowej i pracy cywilnej, tak aby przedstawić cały okres jego działalności. I tutaj właśnie refleksja. Patrząc na dzisiejsze „zwyczaje”. Załatwianie, popieranie na posady robi się pokątnie po znajomości, w zaciszu gabinetów. Czy nie prostsze są oficjalne podpisane referencje. Wtedy to osoba opiniująca ręczy za przyszłą postawę kandydata. Jeżeli mamy oficjalnie ręczyć za kogoś, kładąc na szali swój autorytet, dorobek zawodowy i prestiż, referencję będą przemyślane i autentyczne. Pozostaje zawsze w pamięci, że podpisany przez nas dokument będzie gdzieś tam na wieki w teczce kandydata. Oczywiście znaczące referencję mogą wystawić jedynie osoby mające za sobą dorobek w danej dziedzinie, autorytet środowiska itp.

Właśnie takie referencje otrzymał Ignacy Kuszela – od czterech osób, które znały go na przestrzeni dwudziestu kilku lat – każda w innym okresie.                                                        

Ignacy Kuszela powołał się na:

  • nadkomisarza Policji Państwowej Bolesława Kusińskiego – rówieśnika, przyjaciela z lat szkolnych z  Radomska, współtowarzysza pracy w organizacji niepodległościowej i LP – zamordowanego jako oficera PP przez Sowietów w 1940 r. Fragment referencji „w pracy był zawsze obowiązkowy, pilny a nade wszystko  spełniał sumiennie wzięte na siebie obowiązki. Wybitna ambicja praca, zdolności, pracowitość i uczciwość wysuwały go na czołowe stanowiska…”
  • mjr dypl. Edwarda Ostrowskiego – oficera DOK VII – znajomego z lat 1926 – 1930 (praca Kuszeli w firmie Nobel) fragment: „…w tym czasie będąc na stanowisku samodzielnym w instytucji prywatnej, wykazał wiele przedsiębiorczości i zmysłu organizacyjnego(…) jako kolega, przełożony i podwładny stoi b.wysoko. Inteligentny i rozgarnięty.”
  • J. Neyman – dyrektora Komunalne Kasy Oszczędności w Grodnie – referencje  
  • p. Niżałowskiego – pracownika PKO Warszawa fragment – „…jest jednostką bardzo pracowitą, obowiązkową i sumienną o dużym zmyśle organizacyjnym i wybitnej inicjatywie”

W rezultacie opinii i wielu innych czynności przodek otrzymuje wymarzona 

010

Ignacy Kuszela (przy wejściu) jako zarządzający BGK w Pińsku.

posadę w Banku gospodarstwa Krajowego na dalekich kresach w Pińsku. W czerwcu 1934 wyjeżdża tam razem z rodziną.

Dokładnie 100 lat temu doszło do kryzysu przysięgowego w Legionach Polskich stacjonujących w Królestwie Polskim. Dramatyczną decyzję musiał podjąć również ppor.Ignacy Kuszela który jako Królewiak był zobowiązany do złożenia przysięgi. Jak prawie cały jego macierzysty 2 pułk ułanów złożył przysięgę i rozpoczął służbę w Polskim Korpusie Posiłkowych który został przedyslokowany do Galicji. Decyzja ta w niedalekie perspektywie poskutkowała 6 miesięcznym internowaniem w obozie Dulvalva na Węgrzech.

Oswiadczenie sierpien 1917

Oświadczenie o służbie w PKP. Z oryginalnym podpisem ppor.Ignacego Kuszeli i dowódcy 2puł mjr.Juliusza Ostoji – Zagórskiego. (Źródło CAW –  Komenda Legionów Polskich
i Dowództwo Polskiego Korpusu
Posiłkowego 1914-1918
akta 1.120.1.454,)

skanuj0020

Oficerowie 2 puł PKP już w Galicji (Herb Austro – Węgier na budynku)

przed stodołą

ppor.I.Kuszela już w PKP. Galicja 1917.

65 lat temu, 3 marca 1952 roku, w czasach kiedy pamięć o czynie legionowym  próbowano wyrugować z historii, na wieczną wartę odszedł działacz niepodległościowy, legionista, oficer WP, urzędnik państwowy II RP, kpt.rez Ignacy Kuszela.

 

 

 

znicz

99 lat temu-Rarańcza

Posted: 20 lutego 2017 in Najnowsze wpisy

Właśnie minęło 99 lat od dnia kiedy po boju pod Rarańczą legionowe pułki, w tym 2 pułk ułanów jako jednostki Polskiego Korpusu Posiłkowego przerwały pod Rarańczą front. Na wieść o traktacie brzeskim zawartym przez państwa centralne z Ukraińską Centralną Radą, przewidującym, że Chełmszczyzna i część Podlasia wejdzie w skład państwa ukraińskiego, II Brygada pod dowództwem płk. Józefa Hallera przebija się przez front na stronę rosyjską pod Rarańczą. Żołnierze, którzy nie zdołali przejść linii frontu, zostali internowani, Wśród internowanych był ppor.Ignacy Kuszela który do późnego lata przebywał w obozie Dulfalwa. Oto kilka fotografii z tego okresu.

          Prezentuję serię trzech dotąd nie publikowanych fotografii z 1916 roku. Nie decydowałem się dotychczas na ich umieszczenie na stronie ze względu na nie najlepsza jakość. Ostatnio przeglądając zdjęcia archiwalne w zasobach WikimediCommons natknąłem s na zdjęcie autorstwa Stanisława Janowskiego, jako źródło wskazano Muzeum Narodowe w Krakowie; nr identyfikacyjny: MNK XX-k-56. Fotografia podpisana jest następująco:  „Uroczystość w 2. pułku ułanów Legionów Polskich w Czewlu, prawdopodobnie z okazji imienin dowódcy pułku rtm. Juliusza Ostoi Zagórskiego (15 kwietnia). Wołyń, rok 1916”.  W moich zbiorach znajdują się, wspomniane już, trzy zdjęcia przedstawiającą tę samą uroczystość. Widać samego rtm. Ostoję-Zagórskiego w podobnej pozie i identycznym umundurowaniu. Wspólnym elementem są charakterystyczne stojaki na czapki wykonane z brzozowych gałęzi. Na zdjęciu nr 2 rozpoznajemy rtm.Jana Dunina-Borkowskiego – zastępcę dowódcy pułku. Za prawidłową oceną rodzaju uroczystości przemawia fakt, że imieniny Juliusza przypadają 12 kwietnia, w 1916 roku przypadała na ten dzień środa. Pewnie nasi przodkowie, tak jak i my dzisiaj, przełożyli uroczystość na sobotę 15 kwietnia 1916 roku. Czyli zdjęcie ma ponad 100 lat.

1 grudnia 1916 roku oddziały Legionów Polskich wkroczyły do Warszawy. W uroczystościach wzięły udział: 3. i 4. Pułk Piechoty, 2 Pułk Ułanów, oddziały karabinów maszynowych, saperów i artylerii oraz delegacje z I i III Brygady. Na stronie znajdują się zdjęcia z tej doniosłej chwili.  Trzy ostatnie fotografie w Galerii – 1916 dotyczą tego wydarzenia.

Galeria  —  Posted: 1 grudnia 2016 in Najnowsze wpisy

Po licznych porównaniach udało mi się umiejscowić z idealna dokładnością kilka zdjęć wykonanych w Mińsku Mazowieckim. Są to koszary rosyjskie wybudowane pod koniec XIX wieku. 2 pułk ułanów LP kwaterował w nich od grudnia 1916 do sierpnia 1917 roku. W okresie międzywojennym były miejscem dyslokacji 7. Pułku Ułanów Lubelskich. Po II wojnie światowej koszary miały niestety niechlubny epizod, byłu siedzibą tzw Oficerskiej Szkoły Informacji Wojskowej któa było kuźnią kadr osławionej i zbrodniczej organizacji jaką była Informacja Wojskowa. Od 1957 roku były siedzibą Wojskową Służbę Wewnętrzną (WSW) jako ośrodek szkolenia. Od lat dziewięćdziesiątych obiekty użytkowane są przez Żandarmerię Wojskową (przez pewien okres Oddział Specjalny ŻW). Dzisiaj głównym użytkownikiem jest Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej. 

Zdjęcia z Galerii 1917. Fotografie zostały zrobione przed głównym budynkiem dowództwa i sztabu koszar w Mińsku Mazowieckim. W okresie międzywojennym była to siedziba dowództwa 7puł., czego dowodzą  fotografie: foto 1, foto 2, foto 3. Gmach można również zaobserwować w międzywojennym filmie „Śluby ułańskie” (fragment na You Tube 1.25s.) Dzisiaj budynek jest otynkowany, ale kształt pozostał nie zmieniony. Współczesny stan budynku można obejrzeć podczas wirtualnej wycieczki na stronie Mińskiego Archiwum Cyfrowego. Fotografia z samochodem została zrobiona z miejsca obok którego kilkanaście lat później spoczęła Kasztanka Marszałka Józefa Piłsudskiego. To nie wszystkie fotografie tak dokładnie zidentyfikowane, niedługo ciąg dalszy.